Przyłapała się na tym, że stoi na przyszpitalnym parkingu z zadartą

- Tak, milordzie.
edukacji Rose. Tylko dlatego chciała się z nim spotkać.
- Tak? - Zmierzył ją od stóp do głów. - Do mojej dyspozycji też?
Lucien uniósł brew i posłał jej zmysłowy uśmiech.
Pani Delacroix przywołała na twarz wyraz konsternacji. Powoli zaczynała się
- Ja też - zapewniła, czując pieszczotę jego dłoni na plecach i biodrach, pocałunki składane na całym ciele.
Bryce modlił się, żeby to był ktoś o czułym sercu. Miał nadzieję, że niania wkrótce się zjawi.
Nie ma równości. Nie ma sprawiedliwości. Nie ma zasad. Pieniądze to władza, za pieniądze kupić można wszystko. Nawet pobożne serce pokornej zakonnicy.
- Pieprz się, Santos.
- Mam lepszy pomysł - wtrącił pospiesznie. - Wydajmy w środę przyjęcie.
Dotknął piersi, palcami zaczął pocierać sutki, a Klara tylko mocniej do niego przywarła. Uniósł ją tak, by nogami mogła otoczyć mu biodra, podwinął bluzkę do góry i zaczął wargami pieścić jej piersi. Ona zaś odchyliła się do tyłu, żeby wzmocnić odczucia.
- Chcesz o tym porozmawiać?
Zapadła cisza. Rodzice znowu byli sami.
- Nie jesteś. - Chwycił ją za rękę i przytrzymał w uścisku. - Nie porównuj szesnastu dni z szesnastoma latami.

mniej interesowałem się jachtami, a bardziej spieszyłem

Skóra na całym ciele piekła ją tak, jakby ktoś żywcem ją przypalał. Deski podłogi uwierały w kolana. Bolały plecy, a serce tłukło się niespokojnie.
Kiedy Rose do niego podeszła, ujął jej dłoń i pocałował.
- Oczywiście, że się czerwienię! Nie jestem przyzwyczajona do mierzenia strojów w

Zrobiła taką minę, jakby zdzielił ją w twarz, ale zaraz hardo zadarła brodę.

- Chyba już ci kiedyś mówiłem.
- A demon?
się dalej.

się stało?

pytaniem, to przynajmniej wiecie dlaczego.
- Zadzwoń, gdy tylko będziesz mnie potrzebować. Zjawię się od
Poszła do kuchni, postawiła torebkę i wyjęła